Udźwiękowienie filmu i postprodukcja dźwięku
Warstwa, po której widz ocenia, czy film jest profesjonalny, choć wydaje mu się, że patrzy na obraz. Dialogi, atmosfery, efekty, muzyka i miks.
Cztery warstwy, które składają się na dźwięk
Pierwsza to dialogi i wypowiedzi. Oczyszczenie z szumu, wyrównanie poziomów między osobami i usunięcie tego, co da się usunąć, czyli hałasu ciągłego. Tego, co nakłada się na mowę w tym samym paśmie, nie da się rozdzielić, i tu zwykle zapada decyzja, czy ujęcie nadaje się do publikacji.
Druga to atmosfery. Cisza w filmie nie jest ciszą, tylko tłem pomieszczenia albo pleneru. Bez niej montaż słychać: przy każdym cięciu zmienia się charakter tła i widz odbiera to jako szarpanie, nawet nieświadomie.
Trzecia to efekty. Przy materiale plenerowym i zdarzeniowym większość tego, co słychać w gotowym filmie, jest dobudowana, bo mikrofon na planie rejestruje głównie wiatr i ludzi obok kamery. Tak było przy zapowiedzi Odlotowe Suwałki Air Show, gdzie warstwa dźwiękowa musiała oddać skalę wydarzenia, którego mikrofon nie usłyszał tak, jak widziała go kamera.
Czwarta to muzyka i miks. Podkład ustawia tempo i mówi widzowi, jak ma się czuć, zanim padnie pierwsze zdanie. Miks decyduje, czy to wszystko da się słuchać bez wysiłku na telefonie, w słuchawkach i na telewizorze.
Dlaczego głośność to nie jest suwak
Materiał kierowany do emisji telewizyjnej musi mieć znormalizowaną głośność zgodną z obowiązującą normą, żeby nie odstawał od bloku, w którym leci. To nie jest kwestia gustu, tylko wymóg techniczny, którego zwykły eksport z programu montażowego nie spełnia.
Podobnie działa to w kinie, gdzie poziom odniesienia jest inny niż w domu, a materiał zmiksowany pod słuchawki brzmi tam źle. Więcej o wymaganiach na wyjściu piszemy przy przygotowaniu do emisji.
Osobny przypadek to materiały startujące bez dźwięku, czyli większość tego, co trafia na social media. Tam narracja musi iść napisami, a dźwięk być dodatkiem dla tych, którzy go włączą. Piszemy o tym w tekście o dźwięku w filmie firmowym.
Pytania o tę usługę
Ile kosztuje udźwiękowienie filmu?
Zależy od długości materiału, liczby wypowiedzi i tego, ile trzeba dobudować. Samo udźwiękowienie mieści się w dolnej części przedziału od 2 000 do 50 000 zł.
Czy da się uratować wypowiedź nagraną w hałasie?
Czasem. Hałas ciągły, na przykład wentylacja, da się w dużej mierze usunąć. Rozmowa w tle, trzask albo przesterowanie nakładają się na mowę i są nie do rozdzielenia. Ocenimy to na próbce.
Czy zapewniacie lektora?
Tak, na życzenie. Ustalamy to przed startem, bo wybór głosu wpływa na montaż, a nie odwrotnie.
Czy muzyka jest w cenie?
Tak. Muzyka pochodzi z licencjonowanych bibliotek, a licencję przepisujemy na Twoją firmę. Piszemy o tym szerzej w tekście o prawach i licencji muzycznej.
Wyślij materiał, a powiemy, co da się z niego zrobić
Konsultacja jest bezpłatna. Opisz, co masz i gdzie ma trafić, a wrócimy z przedziałem cenowym i terminem w 24 godziny.